Catapultam habeo!

Zerowanie

– Pewnie wszystkich nas pośmiertnie awansują. – stwierdziła beznamiętnie porucznik Passi, patrząc na atomową zorzę.

– Odlecieliśmy na jakieś 50 mil… Przepraszam, 80 kilometrów. – poprawiłem się, spłoszony grymasem pani porucznik. – Impuls elektromagnetyczny już przeleciał. Odpalam systemy pokładowe. Nawigacja… Wspomaganie…

– Hanson, załatw mi autopilota. Do wzgórz poszybujemy i bez silnika, ale ta krypa musi potem odlecieć jako przynęta.

(...)

Dalsza część opowiadania na stronie konkursu Pióro Metatrona


Skomentuj:

Pozostało znaków: 30000. Możesz używać znaczników HTML: <b>, <u>, <i>, <blockquote>, <spoiler>



Kod sprawdzajacy Odśwież kod
A fructibus eorum cognoscetis eos
  WTF Wykrot